17 grudnia 2025
Utrata prawa jazdy, a praca na wózku widłowym – co na to prawo?
W wielu firmach wciąż pada to samo pytanie: „czy pracownik, który stracił prawo jazdy, może nadal obsługiwać wózek widłowy?”. W praktyce kwestia ta dotyczy ogromnej liczby pracowników magazynowych i produkcyjnych, a błędna decyzja pracodawcy może skończyć się nie tylko mandatem, ale nawet odpowiedzialnością karną.
Teren zakładu vs. droga publiczna – kluczowa różnica
Z obowiązujących przepisów wynika, że prawo jazdy jest wymagane do kierowania: na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu. Jeśli więc pracownik porusza się wózkiem widłowym w miejscu, w którym obowiązuje Prawo o ruchu drogowym to utrata prawa jazdy automatycznie wyklucza go z pracy w charakterze operatora. Jeśli jednak teren zakładu nie jest oznaczony jako strefa zamieszkania ani strefa ruchu, a dojazd odbywa się wyłącznie po prywatnej drodze wewnętrznej, przepisy drogowe tam nie obowiązują. W takim przypadku utrata prawa jazdy nie uniemożliwia obsługi maszyny – o ile pracownik posiada do tego odpowiednie kwalifikacje.
UDT ważniejsze niż prawo jazdy
Wózek widłowy to urządzenie techniczne nadzorowane przez Urząd Dozoru Technicznego (UDT). Do jego obsługi potrzebne są zatem uprawnienia UDT, a nie prawo jazdy. Z tego też powodu:
- utrata prawa jazdy nie skutkuje utratą możliwości legalnej pracy na wózku widłowym,
- prawo jazdy jest potrzebne wyłącznie, gdy operator wyjeżdża na drogę publiczną lub w strefę ruchu (np. parking zakładowy oznaczony znakiem D-52).
Z uwagi na powyższe – brak uprawnień do kierowania pojazdami nie jest, co do zasady, przeszkodą w pracy na wózku widłowym na terenie magazynu, hali czy terenu wewnętrznego zakładu pracy (bez znaków).
Uwaga na wózki jezdniowe inne niż podnośnikowe (np. unoszące)
Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie BHP przy użytkowaniu wózków jezdniowych wózki inne niż podnośnikowe (np. unoszące, ciągniki magazynowe) mogą być obsługiwane na podstawie prawa jazdy. Oznacza to, że jeśli ktoś obsługuje wózek unoszący na podstawie prawa jazdy, a następnie je utraci to automatycznie traci możliwość jego obsługi, o ile nie posiada innych kwalifikacji wskazanych w przepisach.
Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów
Jeśli wobec pracownika orzeczony został sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych to nie wolno mu prowadzić żadnej maszyny, nawet na zamkniętym terenie zakładu, ponieważ wózek widłowy jest uznawany za pojazd mechaniczny. Zaznaczyć przy tym należy, że prowadzenie wózka widłowego mimo takiego zakazu jest przestępstwem.
SDO Legal rekomenduje – Pracodawco, już dziś:
- sprawdź oznakowanie terenu zakładu pracy – ustal, czy znajdują się na nim oznaczenia D-52 oraz czy obowiązują przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym;
- zweryfikuj na jakiej podstawie pracownik obsługuje wózek widłowy – czy potrzebne są mu do tego uprawnienia UDT? Operatora maszyn? Czy tylko prawo jazdy?
- dodaj do swoich aktów wewnętrznych (np. Regulaminu pracy) zapisy zobowiązujące pracownika do niezwłocznego zawiadomienia, jeszcze przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków, o wszelkich okolicznościach faktycznych lub prawnych uniemożliwiających mu pracę jako operator wózka widłowego (obowiązek ten powinien dotyczyć w szczególności informacji o utracie, zawieszeniu lub cofnięciu uprawnień zawodowych, a także o orzeczonym wobec pracownika sądowym zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych.
- zadbaj o aktualne szkolenia BHP operatorów wózków widłowych i prawidłowe prowadzenie dokumentacji dopuszczającej ich do pracy.
Zobacz również
28 stycznia 2026
Staż pod lupą ustawodawcy. Projekt ustawy, który porządkuje rynek stażowy
28 stycznia 2026

utrata prawa jazdy nie zawsze uniemożliwia obsługę wózka widłowego. W wielu przypadkach pracownik nadal może wykonywać swoją pracę – o ile ma odpowiednie kwalifikacje, a miejsce pracy znajduje się poza zakresem obowiązywania przepisów ruchu drogowego. Na drogach publicznych, w strefach ruchu, przy zakazie sądowym oraz w przypadku wózków obsługiwanych na podstawie prawa jazdy sytuacja wygląda zupełnie inaczej. To temat, w którym łatwo o błąd, a jego konsekwencje mogą być poważne zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy.